PODKUTE SZCZĘŚCIE...




PODKUTE SZCZĘŚCIE...

Nasz wirtualny gościu - oglądasz właśnie dział, którego twórcą możesz zostać sam.
Zachęcamy wszystkich do twórczości końskiej wszelakiej.
Promykowy hyde park to miejsce, gdzie można zamieścić swoje wspomnienia z pobytu w Szkółce Jeździeckiej "PROMYK", rymowanki, wiersze, wierszyki, piosenki i wszelką inną formę twórczości powiązaną z tematyką końską.
wysyłania tekstów na nasz adres meilowy.
Chętnie zamieścimy też zdjęcia lub rysunki :)



******************************************************************************************


autor: Ola - DZIĘKUJEMY :)**



autor: Wiktoria



autor:



autor:



autor: Wiktoria



autor: Ola



autor: Ola




autor: Ola & Sabinka & Wiktoria



autor:  Wiktoria



autor:  Dominika



autor:  Bianka


autor:  Natalka
 
 

autor: Wiktoria



autor: Wiktoria


autor: Wiktoria



autor: 



autor: Karolina i Pati


autor: Asia


autor: 


autor: Wiktoria


autor: Wiktoria


autor: 


autor: Wiktoria


autor: 


autor: Wiktoria


autor: 


autor: Ola


autor: 


autor: 


autor: Ola


autor: Ola


autor: Paulina



autor: Paulina



autor: Weronika




:-)*



autor: Paulina

BARDZO DZIĘKUJEMY ZA ŻYCZENIA ORAZ PIĘKNĄ KARTKĘ URODZINOWĄ!!!




autor: Natalka



autor:



autor:


autor:



autor:



autor:



autor: Jagoda



autor: Michał
 



autor:



autor:



autor:


autor: Sabinka



autor: Sabinka


autor: Sabinka


autor: Karolina


autor: Paulina


autor: Jula


autor: Wiktoria


autor: Wiktoria

  
autor: Wiktoria                                                                     autor: Wiktoria

  
autor: Wiktoria                                                                 autor: Wiktoria

  
autor:      

  
autor:                                                                                             autor:

 
autor:                                                                         autor:


autor:


autor: Patrycja


autor: Natalka


autor: Natalka


autor: Patrycja


autor: Natalia


autor:


autor:


autor: Antoś


autor: Natalia


 
autor: Anika                                                   autor: Ola


autor: Bianka


autor:


autor: Justynka

 
autor:                                                                      autor: Anika


autor:

 
autor: Anika                                                     autor:


                                            autor: Kaja :)*
**********************************************************************************************

Autor: Vook
Dla Roli, która posiadła moją duszę.
  
"Friendly Game"

Zaczęło się niewinnie. Pojadę na oklep.
Jest wysoka. Wyskoczę z rozbiegu.
Tupanie ją płoszy. "Nie bój się, to nie boli".
Ucieka na koniec wybiegu.

Ucieka spłoszona, nawet za nią nie gonię.
Zacząłem o wiele za blisko.
Moje dzikie swawole stają się nieciekawe
dopiero na końcu pastwiska.

Kuli uszy w ucieczce, staje tyłem zgniewana
lub odchodzi ode mnie niechetna
Gram w podchody, w "nie widzę", w zakosy, w "odchodzę"
albo w ,,jesteś mi obojętna''

I zdziwiona znajduje moją rękę w swej grzywie
i z wdzięcznością przyjmuje pieszczotę.
Znów szaleństwa, podskoki, biegam w koło i staję,
znów podchodzę i głaszczę w nagrodę.

Zwykły przysiad ją płoszy. Czyżby zmiana na gorsze?
Uspokajam, nagradzam, już stoi.
Twardym krokiem podchodzę - niespodzianka, nagroda.
Już się moich podskoków nie boi.

A rano na padok. Podchodzi i wita
Wtula nos w mój policzek i mówi
"Podrap mnie pod kantarem. Proszę, przecież rozumiesz"
A ja jej nie potrafię odmówić.

Kilka godzin spędzamy na nauce o sobie.
Wiem, co lubi, wiem kiedy się złości.
Załagadzam konflikty, "Nie kop innych, nie musisz,
one wiedzą, kto tutaj rządzi"

Mam wyjechać. Bezduszność, nieufność, egoizm.
Przyjechała rodzina ze Stanów.
"Obcy człowiek? Nieznany? Niesłychane! Ma odejść!
Ja chcę tylko mieć dużo spokoju..."

Staję w boksie. Podchodzi. "Witaj druhu, coś złego?
Coś się stało? Co cię tak smuci?"
Parelli nie pisał jak głęboko się zmienia
nie psychika koni, lecz ludzi.

Gdy przez łzy czuję jedno. Ona włada mą duszą,
a to stado jest jak rodzina.
Wpadłem w sidła. Przyjęty. Jeden z nich. Członek stada.
A ona, wiodąca, jedyna...

To nie sztuczka, oszustwo, udawanie czy teatr.
Moje serce należy do stada.
A myślałem, że proste, "Friendly Game", praca z koniem,
że to tylko niewinna zabawa.

*************************************************************************************************